Wszystko co dobre szybko się kończy – ile razy to słyszycie od znajomych, rodziny ? No właśnie często. Czy faktycznie tak musi być ? Czy naprawdę musimy żyć z dnia na dzień oczekując tylko na urlop, oczekując na weekend, na odpoczynek od codziennych zajęć ? Żyjemy bardzo szybko, nie cieszymy się codziennością, ciągle za czymś gonimy, a jak już to zdobędziemy to i tak kreujemy sobie kolejnego „króliczka” za którym podążamy.

Urlop w górach jest dla mnie zawsze magiczny. Wiele osób zaczyna już pytać czemu nie jeździmy nad morze ? ile można w siedzieć w górach ?
Kochani… gdybyśmy chcieli jechać nad morze, na pewno byśmy to zrobili! I na morze przyjdzie czas:) Ale przejdźmy do meritum. Podhalańskie powietrze choć nieco zanieczyszczone to robi mi często małe pranie mózgu. Dużo wtedy myślę, analizuję wszystko i wszystkich. Zastanawiam się co tak naprawdę chcę robić w życiu, czy to co robię jest dla mnie w stu procentach tym co chcę robić ? W jaki sposób mogę dodać kolorów do naszego wspólnego życia, do naszej codzienności. I wiecie co…wnioski są bardzo proste, a jednak mało kto to praktykuje. Rób to co sprawia Ci przyjemność CODZIENNIE. Nie czekaj do piątku, do urlopu, do dnia wolnego, do świąt. Życie jest zbyt krótkie aby być po prostu nieszczęśliwym w tej swojej codzienności.  Podjęliśmy kilka ważnych decyzji, zmieniliśmy tor jazdy co jest dla nas bardzo trudne i wiemy, że jeszcze wiele poważnych decyzji przed nami, ale czujemy tam w środku, że to jest właśnie to. Uwierz mi obudzić się rano i robić to co się kocha, spokojnie popijając kawę, jedząc śniadanie powoli bez pośpiechu czerpiąc przyjemność z tego pełnymi garściami to coś niesamowitego. Na 28 lat życia pierwszy raz czegoś takiego doświadczyłam. Dlatego warto przemyśleć i zastanowić się czasem nad tym swoim życiem i zapytać samego siebie Czy naprawdę kochamy to nasze życie ?
Czy kochamy je takie jakim jest ?

A Wy ? Kochacie swoje życie ?

do góry